Przejdź do głównej zawartości

Happy New Year!

Raczej i tak nikt tego nie przeczyta, no ale dla mnie liczy się chociaż to, że to zrobiłam.
Tak więc.

Życzę wszystkim szczęśliwego Nowego Roku, wiadome. Spełnienia wszystkich marzeń, nawet tych najbardziej niemożliwych. Zdrowia, bo bez tego jest ciężko żyć. I szczęścia. :)

Nigdy nie byłam dobra w składaniu życzeń, ale... huh, dobre i to.

Niestety nie znalazłam nic do wstawienia, więc ta notka chyba będzie jedną z najkrótszych na tym blogu. Przynajmniej się odezwałam.

Do zobaczenia! x

_
01.2017: A teraz zła Kati nawet znaku życia nie daje.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

#2

Życie staje się niesamowicie trudne, kiedy z dnia na dzień tracisz oparcie we wszystkich i postanawiasz uciec. Ot tak, pozostawiasz całe swoje życie za sobą i uciekasz. Od odpowiedzialności, obowiązków, całej przeszłości. Jedynym, co na ciebie czeka, jest przyszłość pełna blasku.

Ciemność

Rozsiadłam się wygodnie w fotelu. Nawet nie wiedziałam, do kogo należał ten pokój, nie interesowało mnie to. Tak właściwie już tutaj nie mieszkałam, jedynie przychodziłam w odwiedziny czy coś - co jak co, ale to Suza była prawowitą dziedziczką tronu i to ona zasługiwała na luksusy. A ja? Byłam po prostu nikim. Wyrzekłam się wszelkich mocy i nawet, jeśli siedziała we mnie jakaś część Magicalix'u, ta moc nie była zbyt potężna. Wręcz przeciwnie. Pogrążając się w myślach nie zauważyłam, że już zrobiło się ciemno. Chwila-- Ciemno? Na Solarii nigdy nie było nocy! "A no tak", uświadomiłam sobie. "Przecież nawet Solaria sama nie umie się obronić przed atakami." Wstałam z fotelu i odruchowo otrzepałam sobie spodnie, po czym podeszłam do stolika, by napić się jakiegoś gazowanego napoju. I tak jakby wywołałam wilka z lasu... Przez plac skradali się jacyś osobnicy. Byli ubrani w stroje maskujące, przez co prawie w ogóle nie dało się ich zauważyć. Szybko, al...