Przejdź do głównej zawartości

#o2o. Nic ;>

No, cóż. Byłam w popularnym mieście Polski, jak pisałam. Czyli w Warszawie. Zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Zobaczyłam wiele zabytków i w ogóle. Naprawdę, nie wyobrażałam sobie, że tak szybko tam będę... No i to, że jest miastem wielokulturowym. Widziałam Japończyków i osoby rozmawiające po angielsku i niemiecku. (Tak, kolejny powód, żeby uczyć się angielskiego :/). Chciałabym tam zamieszkać... Ale kto by spełnił moją prośbę :|.

***

Mam samochodów i autokarów na rok. Dlaczego? Od tego tak mnie głowa boli, że nie wiem. Nie mogłam spać, jak wracałam.


***

Tak długo sobie z Larą pisałam xdd. Laro, musiałaś zasnąć? Miałaś odpisać jako zombie o północy :<. Albo po północy. Ech, wredoto jedna ;>.


***


   Mądre cytaty o życiu, cz. 1.


"Umieć żyć to: żyć lekko bez lekkomyślności, być wesołym bez swawoli, mieć odwagę bez brawury, zaufanie i radosną rezygnację." - Theodor Fontane

"Człowiek, zgodnie ze swoją wewnętrzną naturą, jest stworzeniem, które nie tylko pracuje i myśli, ale także śpiewa, tańczy, modli się, opowiada historie i świętuje." - Harvey Cox

"Wiem tylko, że życia nie można zrozumieć bez miłosiernej wyrozumiałości, nie można go bez niej przeżyć." - Oscar Wilde

"Lepiej zapalić świeczkę, niż czekać na ciemność." - przysłowie chińskie

***

Trzeba by kończyć. No, to cześć. Nieidealna.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

#2

Życie staje się niesamowicie trudne, kiedy z dnia na dzień tracisz oparcie we wszystkich i postanawiasz uciec. Ot tak, pozostawiasz całe swoje życie za sobą i uciekasz. Od odpowiedzialności, obowiązków, całej przeszłości. Jedynym, co na ciebie czeka, jest przyszłość pełna blasku.

Ciemność

Rozsiadłam się wygodnie w fotelu. Nawet nie wiedziałam, do kogo należał ten pokój, nie interesowało mnie to. Tak właściwie już tutaj nie mieszkałam, jedynie przychodziłam w odwiedziny czy coś - co jak co, ale to Suza była prawowitą dziedziczką tronu i to ona zasługiwała na luksusy. A ja? Byłam po prostu nikim. Wyrzekłam się wszelkich mocy i nawet, jeśli siedziała we mnie jakaś część Magicalix'u, ta moc nie była zbyt potężna. Wręcz przeciwnie. Pogrążając się w myślach nie zauważyłam, że już zrobiło się ciemno. Chwila-- Ciemno? Na Solarii nigdy nie było nocy! "A no tak", uświadomiłam sobie. "Przecież nawet Solaria sama nie umie się obronić przed atakami." Wstałam z fotelu i odruchowo otrzepałam sobie spodnie, po czym podeszłam do stolika, by napić się jakiegoś gazowanego napoju. I tak jakby wywołałam wilka z lasu... Przez plac skradali się jacyś osobnicy. Byli ubrani w stroje maskujące, przez co prawie w ogóle nie dało się ich zauważyć. Szybko, al...