niedziela, 20 kwietnia 2014

012. Ach, ten Facebook.

Co głosi tytuł? Że nie mam na niego pomysłu.

***

Inni ciągle mówią do mnie: " jak ciągle siedzisz w nosem w internecie, to załóż sobie Facebooka. To nie jest takie trudne!". Tłumaczę się, że ask.fm mi wystarczy. Odpowiedź na to: " ask jest dla dzieci. Zresztą, jak masz aska, to załóż sobie jeszcze Facebooka!". Cholera. Mam ochotę odpowiedzieć: " a weźcie, zamknijcie się, do cholery! Jestem ostrożna i chronię swoją prywatność w necie. Nie tak jak Wy, udostępniacie każde zdjęcie, macie setki znajomych. Nie, nie. I może jeszcze uważacie ich za przyjaciół?! Ja przyjaciółką, ale taką prawdziwą, mam jedną. Z resztą znajomych normalnie gadam i tyle. Macie coś interesującego do powiedzenia? Jak nie, to wara".
A dlaczego tak bym im odpowiedziała? Bo tylko o Facebooku gadają.
Wkurza mnie to, szczerze mówiąc. Opowiem krótką historyjkę, co się działo, gdy pani poszła. Niby nic takiego, ale to mi coś uświadomiło.
Siedzę sobie z S., rysowałam w zeszycie do matmy. N. coś mówiła A. Gadali o jakimś śmiesznym komentarzu czy czymś. Podchodzi O.
O: - O czym gadacie?
N: - Nic ciekawego.
O: - Powiedz.
N: - To było na Facebooku.
O: - No i co? Nie mogę wiedzieć?
N: - Słuchaj, załóż sobie Facebooka. Jak go nie masz, nie istniejesz.
I co? Mam się obracać wokół takich jak ona?! O nie. Nigdy! To kolejny argument, by nie mieć tego słynnego Facebooka. Nie żałuję, że nie mam. Na co byłby mi potrzebny?! Wolałabym dosłownie zapomnieć o A., niż założyć sobie Facebook. Ale... i tak o nim nie zapomnę.

***

Taak, od razu kolejny temat rozpoczęłam. Wiem, jestem genialna ^^.
To zacznę, kto to A. Kiedyś ważna dla mnie osoba. Zależało mi na nim. Jak się już okazało, że ma Facebook, wiedziałam, że nic by nie było. Ech, tak jest. Mi Facebook nie jest potrzebny. Niestety, od niego zależy wiele rzeczy. Także moje relacje nie tylko z A., także z innymi chłopakami i dziewczynami. ...

***

Mogłabym tak jeszcze pisać i pisać... Ja to mam talent do przynudzania, co? DD:

Dobrze, dobrze, a teraz jedna sygnaturka z WB. Credit dla Sayuri (robisz przepiękne zestawy).
(sygnatura wygasła)
Więcej sygnatur wgram jutro, ponieważ tamte nie chciały mi się zbytnio grać. Pochodzą one spod rączek Sayuri, z Newsa z 1. urodzin WB. Są śliczne <33.

(c) Sayuri

***

Wiem, że wyjątkowo przynudzam. No trudno. Jutro dodam kilka sygnatur, oczywiście z creditem. Bo ja nigdy nie daję nic bez creditu. Czyli (c) >>dla niepojętnych<<.

***

Chcę, żeby ta nota wyszła długa. xD

***

Kończę. Dobrej nocki życzy Diana ;*.

_
01.2017: Mogłam robić krótkie notki, ale treściwe i logiczne. Szkoda, że wtedy nie przyszło mi to do głowy.
I tak, jak napisał poniżej Anagan - trzeba umieć korzystać z Facebooka. Co tu się rozpisywać? Chyba wiadomo, jakie jest moje zdanie na ten temat.

czwartek, 17 kwietnia 2014

011. Powrót =D

Powracam! Zdecydowałam, ze nie usunę tego bloga. Nie... nie mam odwagi. No i też nie chcę. a tamten... będzie zapasowy. Zmieniłam adres, więc na niego i tak się nie dostaniecie.

No dobra. Koniec z tym. Zaczynam normalne pisanie.

Wczoraj moje oprawki wzbudziły sensację! Naprawdę! Nawet chłopcy gapili się na nie przez kilka minut. xD W sumie wzbudziły dość duże zainteresowanie. Dobrze.

No cóż... Dziś dowiedziałam się, że mój brat nie jest asertywny. Bo nie jest. To prawda. Cóż...

A to pierwsza nota od dawna, więc nie będę przynudzać :D. Pa. Na razie. Do jutra.

Sonnie~.

_
01.2017: O, jaki ładny nick, Sonnie. Naprawdę wpadłam na coś takiego?
Moje oprawki, które zmieniłam w szóstej klasie, były naprawdę ładne. Obecnie są na mnie już za małe i nie noszę ich ze względu na słabsze szkła. Mam teraz takie ładne, czarne, chociaż pewnie je zmienię za jakiś czas.
Mój brat faktycznie nie jest asertywny, tak samo jak ja, but who cares.

piątek, 4 kwietnia 2014

010. Koniec?

Myślałam o tej decyzji od dawna. Mianowicie chodzi o usunięcie bloga.

Muszę powiedzieć, że niedawno naraziłam się kilku osobom. Nie, nie mówię o Tobie witchfan, chodzi o osoby w realu. Nie wiem... Może za dużo o tym mówiłam? Albo... po prostu... nie, nie wiem. Gdzieś tam założę nowe konto Bloggera, nowy blog i nowy ask.fm. Adres dam niektórym, zaufanym osobom. Nie martw się Laro, na pewno dam go Tobie.

No... i to na koniec tyle.


_
01.07: Dobry żart, droga Analino, nieźle się uśmiałam. ;)