Przejdź do głównej zawartości

Archiwum

Witaj w Archiwum~!


~2014~
*marzec*
009. usunięta

*kwiecień*

*czerwiec*

*lipiec*

*sierpień*

*wrzesień*

*październik*

*listopad*

*grudzień*

~2015~
*styczeń*

*luty*

*marzec*

*kwiecień*

*lipiec*

*sierpień*

*wrzesień*


~2017~

*sierpień*


*październik*


~2021~

*marzec*

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

#1

Czarodziejka Słońca i Księżyca powoli zaczęła się przebudzać. Kiedy już podniosła się i usiadła na łóżku spojrzała w okno. Pogoda wskazywała na to, że dzisiaj będzie nieprzyjemnie. Można było powiedzieć, że zanosiło się na burzę. Westchnęła. Źle znosiła tę pogodę jako księżniczka Solarii przyzwyczajona do upałów. Zaczęła przypominać sobie sen, w którym nawiedziła ją tajemnicza postać. Nie miała pojęcia, kto to może być - być może wróżka, a może jasnowidz. "Szczęście okaże się domkiem z kart, a w Twoim sercu wypali się ostatnia iskierka nadziei". OSTATNIA. ISKIERKA. NADZIEI. Czarodziejce zachciało się śmiać, w końcu miała wręcz idealne życie. Rodzice, którzy znów postanowili się ze sobą zejść, przystojnego i kochającego chłopaka oraz wspaniałe przyjaciółki. "To był jedynie zły sen, o którym powinnam zapomnieć", uznała i sięgnęła po swój notes, w którym zapisała sobie przemyślenia, tak jak to zawsze robiła. Ot tak, gdyby nagle tego wszystkiego zapom

#o44. Miłości się nie wybiera...

Hejka. Niedawno kupowałam nowy numer Winx. Kasjerka patrzyła na mnie jak na jakąś wariatkę, a widząc jej spojrzenie chciało mi się śmiać. Bo jak taka dziewczyna, na oko 13-14 - latka, kupuje gazetkę dla małych dziewczynek? xD. Później przechodziłam obok rodziny mówiącej po niemiecku (tak na marginesie, tacy ludzie w moim mieście? ;o Bardzo się zdziwiłam, bo) i oni też na mnie patrzyli, jakbym miała sześć lat. Tak, jakby nie oglądali żadnych kreskówek, a przecież dwójka nastolatków była mniej więcej w moim wieku. Szczerze mówiąc, nie wiem, dlaczego je kupiłam. Tak, prezent fajny. Na plażę mi się nie przyda, bo z czarodziejkami dla młodszych dziewczynek. Dużo tam nie schowam, najwyżej okulary, telefon i jakąś malutką buteleczkę. Gazetka? Mam numer sprzed pięciu lat, mogłabym go czytać nawet godzinę - ciekawe artykuły i świetny komiks, a teraz są skupione tylko na Bloom i są jakieś... hm, sztuczne. Ale to jest tylko moje zdanie. No cóż, rozpisałam się. Teraz w Wasze ręce oddaję

#2

Życie staje się niesamowicie trudne, kiedy z dnia na dzień tracisz oparcie we wszystkich i postanawiasz uciec. Ot tak, pozostawiasz całe swoje życie za sobą i uciekasz. Od odpowiedzialności, obowiązków, całej przeszłości. Jedynym, co na ciebie czeka, jest przyszłość pełna blasku.