Witajcie! Najpierw chciałabym przeprosić osoby czekające na kolejną część mojego opowiadania - wiem, że nie było mnie tutaj od miesiąca. W tym roku rozpoczęłam gimnazjum i jest mi ciężko ze wszystkim się wyrobić (zwłaszcza, że życie w gimnazjum nie układa mi się pomyślnie). Ten rozdział wyszedł mi strasznie krótki, chociaż pisałam go od dwóch tygodni... Postaram się następny dodać w niedzielę/poniedziałek. A, i dziękuję za 2,100 wyświetleń. Jesteście najlepsi <3. ********* Stella odebrała połączenie. Był to nieznany numer. Była pewna, że nigdy wcześniej go nie widziała. Bała się, że to ma jakiś związek z Solarią. - Halo? - przyłożyła telefon do ucha. - O, to już mnie nie poznajesz? - usłyszała odpowiedź na swoje pytanie. Głos należał do jakiejś dziewczyny, jednak był nieprzyjemny i ironiczny. - A z kim mam okazję rozmawiać? - spytała czarodziejka drżącym głosem. Spojrzała do Valtora, który chyba chciał jej coś powiedzieć, ale dziewczyna powstrzymała go. Z telefonu...