Przejdź do głównej zawartości

Posty

#o47. Powrót wspomnień

Witajcie! Najpierw chciałabym przeprosić osoby czekające na kolejną część mojego opowiadania - wiem, że nie było mnie tutaj od miesiąca. W tym roku rozpoczęłam gimnazjum i jest mi ciężko ze wszystkim się wyrobić (zwłaszcza, że życie w gimnazjum nie układa mi się pomyślnie). Ten rozdział wyszedł mi strasznie krótki, chociaż pisałam go od dwóch tygodni... Postaram się następny dodać w niedzielę/poniedziałek. A, i dziękuję za 2,100 wyświetleń. Jesteście najlepsi <3. ********* Stella odebrała połączenie. Był to nieznany numer. Była pewna, że nigdy wcześniej go nie widziała. Bała się, że to ma jakiś związek z Solarią. - Halo? - przyłożyła telefon do ucha. - O, to już mnie nie poznajesz? - usłyszała odpowiedź na swoje pytanie. Głos należał do jakiejś dziewczyny, jednak był nieprzyjemny i ironiczny. - A z kim mam okazję rozmawiać? - spytała czarodziejka drżącym głosem. Spojrzała do Valtora, który chyba chciał jej coś powiedzieć, ale dziewczyna powstrzymała go. Z telefonu...

#o46. Wojna

Hej. W dalszym ciągu nie mam weny, ale udało mi się coś wyskrobać. Miłego czytania. Mam nadzieję, że skomentujecie. ~*~ - Kim jesteś? - królowa zastukała białym tipsem w tron. - Jestem Kiara, zgubiłam się. - powiedziała nieśmiało dziewczyna. - I czego ty chcesz ode mnie?! - wrzasnęła królowa, aż Kiara skuliła się ze strachu. - Chciałam zapytać o... nocleg... ale może lepiej już pójdę... - odparła niepewnie dziewczyna. Królowa spojrzała na nią groźnie. Nie tego się spodziewała. Nie chciała przyjąć jakiejś niepewnej dziewczyny, która nie może stać się zła. Cicha, szara myszka. Popatrzyła na Kiarę z pogardą. Nie przyjmie jej, to pewne. - Do widzenia. - powiedziała pewnym siebie, a zarazem zimnym tonem. Kiara kuliła się w sobie, nie mogła tego znieść. - Do widzenia, proszę pani. - odparła cicho i skierowała się do wyjścia. A w Princesie jakby coś drgnęło. Jakby malutka kropelka ciepłej wody spadła na jej lodowate serce. - Eternity. - rozkazała. - Przygotuj...

#o45. Królowa

Witajcie! Dziś mam dla Was nowy rozdział. Proszę Was o jedno - komentujcie mój rozdział na WinxBlogger, na asku, na Gadu-Gadu lub tutaj, bo komentowanie mnie motywuje. A stale ocenia je tylko Stell . Za każdy komentarz serdecznie dziękuję. ;3 ~*~ Stella, słysząc płacz i krzyki dziewczyny zbiegła na dół. Jednak to, co widziała przez okno, zaciekawiło ją. Las wokół jeziora Roccaluce się palił... - Cześć... - wychlipała dziewczyna. - O co chodzi? - spytała zaniepokojona blondynka. - Tam, las się pali! - wskazała palcem na jezioro i las wokół niego. „ O nie!” - pomyślała niezadowolona Stella. - „Las się pali! To niemożliwe! Przecież jest zaczarowany i odporny na zwykły ogień!” Zawołała wszystkie Winx. Najdziwniejsze było to, że wśród nich nie było Bloom... Już wiedziała, kto przyczynił się do pożaru zaczarowanego lasu. Dziewczyny dokonały przemiany w Mythix i poleciały ratować magiczne drzewa. Tymczasem w Alfei zrobił się wielki chaos. Wszystkie dziew...