Przejdź do głównej zawartości

Posty

#o64. Ona nie jest księżniczką!

...- Że co? - z wrażenia zachłysnęłam się powietrzem i zsunęłam się po poduszkach. - No tak - zaczęła wyjaśniać. - Cały czas kłamali, nigdy... nigdy nie chcieli powiedzieć prawdy. Luna dosyć długo próbowała zajść w ciążę, oczywiście z królem. Ale nie mogła. Pewnego razu nagle się udało. Niestety, wykryto, że Suza może mieć jakąś poważną wadę. Nie chcieli usuwać dziecka, więc postanowili, że je porzucą i wśród "niczyich" dzieci poszukają kogoś podobnego do niej. Znaleźli małą... W głowie kłębiły mi się miliony myśli. Przez cały czas perfidnie mnie oszukiwali, kręcili intrygi, bym nie dowiedziała się prawdy. Niewiarygodne, ile jest w stanie poświęcić się człowiek, by zataić niewygodne fakty z przeszłości. Byłam ciekawa jednej rzeczy - jeśli Flora nie odkryłaby prawdy, to nigdy nie zostałaby ujawniona? Schowałam twarz w dłoniach. - Ja w to nie wierzę, nie... - powiedziałam. - W to, że nie jesteś księżniczką? - zażartowała. - Nie. - zgromiłam ją wzrokiem. - Tylko w...

#o63. Powrót

Cześć. Niby zawiesiłam działalność bloga, bo miałam pewne problemy i jakoś nie sądziłam, że będę miała więcej czasu na pisanie. A może właśnie pisanie oderwie mnie od tych problemów, których ciągle jest więcej? W każdym razie oficjalnie wracam do bloga, zacznę regularnie (a przynajmniej postaram się..) dodawać jakieś posty, opowiadania. No i mam nadzieję, że znajdzie się ktoś, kto ucieszy się z mojego powrotu. :) Planowałam dodać dzisiaj nowy rozdział "Pamiętnika księżniczki", ale wiadomo, jak wychodzi z planami. Postanowiłam skorzystać z okazji - niedawno Viczka poprosiła mnie, żebym napisała opowiadanie powiązane z TVD. A że nie oglądałam tego serialu ani razu, trochę kiepsko mi to wyszło, bo całkowicie niezgodne z fabułą... w każdym razie, wstawię. Co z tego, że to miało być krótkie opowiadanie, a teraz wychodzi na to, że będzie przynajmniej w kilku częściach. xD' ******* #Damon Pewnego dnia Elena wybrała się na spacer. Udawała,...

~ Zawieszenie ~

Nie, to nie jest żart na Prima Aprilis. Trochę zastanawiałam się nad tą decyzją i postanowiłam, że, tak jak napisałam, zawieszam bloga na czas nieokreślony . Powodem nie jest brak internetu, którego mam ostatnio wystarczająco dużo, albo za dużo nauki. Pierwsza rzecz to sprawy osobiste, które muszę uporządkować. Druga - nikt nie wchodzi, nie komentuje, nie ocenia. Nie kończę jednak działalności bloga - może kiedyś wrócę ;). Do zobaczenia.

#o61. Pierwsze urodziny No-Ideal! :)

Zamierzałam napisać jakieś ładne powitanie, ale nie będę owijać w bawełnę - tak, dokładnie rok temu założyłam No-Ideal. Nie sposób wymienić wszystkie zmiany adresów bloga, bo w pewnym momencie zmieniałam go niemalże nałogowo. No ale co zrobić - byłam na tyle bezmyślna, by podawać adres bloga znajomym z realnego świata. Dziękuję: - szczególne podziękowania należą się Victorii, która czytała moje opowiadania, zachęcała mnie do pisania i kilka razy pomagała mi ustawić szablon na bloga; - Rebeccy za ustawienie pierwszego szablonu poza kombinowaniem w ustawieniach na Bloggerze (to były jeszcze czasy 'Velanie', ahh); - Speksi za uświadomienie mnie, jak ustawić statystyki xD; - Szablonownicy i Zaczarowanym-Szablonom za szablony, które wielokrotnie brałam; - Winxowej Blogosferze, która została zawieszona/nie istnieje. W sumie to dzięki niej zaczęłam pisać o Winxie, gdyż poprzednie ustalenia opierały się na opisywaniu sytuacji z realnego życia i przemyśleniach, na co nawet wskazuje p...

#o6o. Inna

Hej! Czytacie bloga? Zaglądacie na niego jeszcze? W każdym razie, dziękuję za każde wyświetlenie, naprawdę! Jeszcze dziś (ew. jutro) pojawi się nowa zakładka - "Archiwum". Myślę, że dzięki niej będzie Wam łatwiej szukać wybranych notek ;). Dobra, okay, nie będę już przedłużać, tylko czytajcie rozdział. ^^ Avek (c) Dżoł.

#o58. Kolejne opowiadanie + "merci" :)

Po ludzku: dzisiaj weszłam na swojego bloga i dostrzegłam tam ponad 3000 wyświetleń. Dziękuję, że jesteście razem ze mną i macie ochotę czytać mojego bloga mimo moich różnych "załamek" i klęsk, a także zamiaru opuszczenia go. To dla mnie wielkie wsparcie. Naprawdę, każde wejście mnie cieszy. Mam także nadzieję, że regularnie czytacie moje opowiadania, które piszę pod natchnieniem weny i zostawiam :)