Przejdź do głównej zawartości

Posty

#o43. "Cambio dolor..."

Witajcie! :) Mam nadzieję, że szablon jest ładny. Napisałam kolejny rozdział, który jest dość długi. Miałam dość dużo weny i zapisałam swoje pomysły ^^. A, i jeszcze jedno. Dziękuję Wam za 1,600 wyświetleń na blogu. To dla mnie naprawdę dużo. No dobrze, to rozdział 8. ~*~ - Faragondo, ale dlaczego musimy ją odnaleźć? Co się stało? - zapytała Flora. - Jak wiecie, zniknęła, a musimy powiedzieć jej coś bardzo ważnego. To znaczy, ja i jej mama. To naprawdę pilne! - A... czy to dotyczy nas, czy tylko Stelli? - powiedziała Tecna, bawiąc się kosmykiem włosów. Nie interesowała jej ta cała sytuacja. Chciała tylko zdobyć Magicalix, zresztą tak jak pozostałe czarodziejki oprócz Flory. - To dotyczy tylko Stelli i jej koleżanki. Wyruszajcie na Ziemię. - odparła Faragonda i zanim Winx się spostrzegły, były już w Gardenii. - Ale zrobiła się chamska, nie dała się nam odpowiednio ubrać! - odezwała się bezczelnie Aisha. - Aisha! Dlaczego się tak odzywasz?! Wcześnie...

#o42. „Nigdy nie mów nigdy, Stello...”

Witajcie, moi czytelnicy! Przepraszam za długą przerwę, ale akurat mam remont w mieszkaniu i niewiele czasu wolnego. Przez ten cały czas pracowałam nad nowym rozdziałem. Na początku pragnę podziękować Szablonownicy ( szablonownica.blogspot.com ) za szablon, który jest przepiękny i Stell , za to, że jest czytelniczką od początku i za ustawienie szablonu. Witam Cię, nowa Administratorko :D. Ten rozdział jest Tobie dedykowany, za motywujące komentarze <3. Tak więc, rozdział 7. ~*~ Dopiero, gdy było późno, Bloom szła w stronę Alfei. Wiedziała, że jest tam traktowana jak intruz. Czyżby to była jej wina, że chwilowo zakochała się w Brandonie? Stella chyba nigdy jej tego nie wybaczy... ale trzeba iść dalej. Bała się, jak zareaguje Faragonda na jej nieobecność - nastolatka nie pojawiła się na lekcji Magicalix'u, podobno bardzo ważnej. Czarodziejka stanęła przed bramą szkoły dla czarodziejek. Wzięła głęboki wdech i przedostała się na drugą stronę. Znajdowała się już ...

#o41. Rozterki

Witajcie! Przepraszam Was za moją nieobecność na blogu. Jednak mam dla Was rozdział 6 - życzę miłego czytania :). Rozdział 6. - Hejka, Roxa! - krzyknęła Suzanne, kierując się w stronę czarodziejki o różowych włosach. Po cichu zazdrościła przyjaciółce tego niezwykłego koloru. Sama zaś była blondynką, co nie było niczym szczególnym. - Cześć, Suza. Co u ciebie? - uśmiechnęła się czarodziejka zwierząt. Właśnie wysyłała mail do Tony'ego, swojego chłopaka. - Nic, tak chciałam pogadać. - nastolatka najwyraźniej coś ukrywała. - Jesteś zajęta? - Nie, już nie. - Roxy uśmiechała się, zamykając laptop. - A o co chodzi? Jakaś przygaszona jesteś. - stwierdziła. - Zresztą, już nic, muszę pogadać z kimś innym. - Ale... dlaczego nie ze mną!? - przyjaciółka Suzanne niemal krzyknęła. - Przepraszam, że zajęłam ci czas... Wybacz. - odparła blondynka, w głębi ducha czując się okropnie poniżona. Postanowiła jak najszybciej odejść od przyjaciółki, zazdrościła jej szc...